ALBUM NA DZIŚ: Yellow Magic Orchestra- Yellow Magic Orchestra (1978)
Pierwszy post z tej serii poświęcę debiutanckiej płycie dziwacznej grupy jaką jest Yellow Magic Orchestra. Jest to japoński zespół słynący z muzyki elektronicznej i Synth Popu. Działa on do dziś, jednak światowy rozgłos zdobyli w momencie swojego debiutu. Słuchałem kilku kolejnych płyt YMO, ale żadna nie była równie interesująca jak ta pierwsza. Wyróżnia ją przedziwna kombinacja dźwięków przypominających soundtrack do gry na Nintendo, zniekształconych wokali, lekko jazzowo brzmiących melodii pianina i łączącej to wszystko muzyki elektronicznej charakterystycznej dla tamtych lat. Wiem, nie brzmi to za dobrze, ale YMO znaleźli sposób, aby te martwe komputerowe brzmienia napełnić życiem. Album przyciąga między innymi oryginalnym brzmieniem i doskonałą produkcją, choć przyznaję, że nie jest dla każdego. Płyta może chwilami brzmieć jak soundtrack z gry na konsolę, ale o to właśnie chodzi. Zespół jest w stanie osiągnąć bardzo dużo opierając swój utwór na monotonnym komputerowym motywie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz