niedziela, 24 stycznia 2016
We Bear Bears: Animacja dla hipsterów?
We Bare Bears to nowy serial stworzony przez Daniela Chonga. Bardzo szybko zyskał on popularność zarówno wśród młodszej jak i dorosłej widowni. I trudno się dziwić, animacja jest barwna i przyjemna, a postaci można szybko poznać i polubić. Jednak na pierwszy rzut oka to nic niezwykłego w porównaniu do innych seriali lecących obecnie na Cartoon Network. Animacja przypomina Adventure Time, przynajmniej jeśli chodzi o bohaterów, pastelowe tła przywodzą raczej na myśl filmowe adaptacje Kubusia Puchatka. Fabuła? Tu także nic nowego. Trzy niedźwiedzie żyją w leśnej chatce i często przybywają do miasta szukać swojego miejsca między ludźmi. Ale nie znaczy to, że muszą zakładać płaszcze, kapelusze i chować twarze w gazetach kiedy idą ulicami. Nikt nie jest specjalnie zaskoczony faktem że trzy niedźwiedzie wchodzą do ekologicznego sklepu i kupują wafle. Posługują się również na co dzień telefonami komórkowymi i większością ludzkich technologii. Powód separacji między niedźwiedziami a ludźmi nie jest dokładnie wyjaśniony. Nie powodują one popłochu swoim widokiem, ale nie są również traktowani jako członkowie społeczeństwa. Reszta zwierząt zachowuje się jak na zwierzęta przystało (może za wyjątkiem gołębiej szajki przestępczej i szalonego koali- celebryty), co tylko podkreśla samotność bohaterów, którzy nie pasują do żadnej z grup. Jest to wystarczający materiał na stworzenie całkiem przyjemnej bajki o wartości indywidualizmu, jednak We Bare Bears ma coś jeszcze. Do tematu nowoczesnych technologii podchodzi w sposób niezwykle naturalny, lepiej niż jakikolwiek inny program dla dzieci. Kiedy bohaterowie piszą do siebie wiadomości, albo gdy odświeżają przeglądarkę co pięć sekund, aby sprawdzić czy przybyło wyświetleń pod nowo dodanym filmem nie odnosimy wrażenia, że twórcy starają się w przesadzony sposób parodiować ludzkie zachowania, a raczej je rzetelnie reprezentować. I nie tyczy się to tylko nowinek technologicznych, ale wszystkich trendów panujących w naszym społeczeństwie. Ekologiczna żywność, sposób w jakie ubierają się ludzie w mieście, w jaki rozmawiają... Gdyby pominąć wątek trzech niedźwiedzi spacerujących ulicami, We Bare Bears byłoby serialem o hipsterach. Aż prosi się żeby wręczyć każdemu z bohaterów plastikowy kubek ze starbucksa. I znowu, nie są to przesadzone stereotypy hipsterów, które znamy z innych animacji (na przykład w Gravity Falls, odcinek The Love God), znowu współczesna kultura jest przedstawiona w jak najlepszym świetle. Nie znaczy to jednak, że ignorowane są niebezpieczeństwa, które z niej wynikają. Właśnie po to są niedźwiedzie, aby pokazać do czego prowadzi podążanie za trendem bez poprawnego zrozumienia idei, jaką ten trend reprezentuje (najlepszy przykład to odcinek Tote Life). Niemal wszyscy ludzie są przyjaźni i sympatyczni, często jednak brakuje im cierpliwości do ignorancji jaką prezentują sobą niedźwiedzie. Na koniec pozostaje już tylko porównać serial z innymi animacjami dla dzieci, które przyciągają równie wielką grupę dorosłych fanów- Adventure Time, Gravity Falls i Steven Universe. Mimo wielu podobieństw, każdy z nich wprowadził do telewizji coś innowacyjnego, z czego będą mogli korzystać przyszli twórcy. We Bare Bears udowadnia, że aby w ciekawy sposób przedstawić współczesną kulturę, nie potrzeba ukazywać ludzi jako wrzeszczące, zniekształcone stereotypy (patrzę na ciebie, Family Guy). Jeśli bardzo dobrze rozumie się otaczający świat wystarczy tylko jak najwierniej go odwzorować. A każdy widz, niezależnie od wieku, i tak to doceni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz